Przeleciała majowa burza, Jeszcze wzdycha z cicha z daleka, Z wielkiej burzy - mała kałuża, Tak jak łzy po śmierci człowieka. I już deszcz na szybach nie brzęczy, I już nie drga na liściach trwoga, Tylko tryska półkolem tęczy Neonowa reklama Boga.